czwartek, 12 lutego 2009

(M)altretowana książka - (M)altered book

Czy niszcząc coś, można jednocześnie tworzyć coś nowego? Myślę, że tak. Przynajmniej tak myślę o książkach, które poddaję ostrym cięciom i, wydawać by się mogło, destrukcyjnej obróbce. Mówiłam o tym już na swoim blogu - tutaj jednak powtórzę: książki idące pod nóż, to stare podręczniki, romansidła i temu podobne, słowem, nie przedstawiające dla mnie większej wartości zbiory słów, zamknięte w introligatorskiej oprawie. Nie mam wyrzutów sumienia znęcając się nad nimi :)
Chciałabym pokazać Wam krok po kroku jak powstają moje zmaltretowane książki :)
Is it possible to create a new thing by destroying the other? I think - yes. My idea is to transform old, boring or uninteresting books - nothing more than words with a cover - into an altered creation. I don't regret doing it - and here is how to do it, step by step.

1. Potrzebne materiały: książka, nożyk do tapet, linijka, ołówek, gruba podkładka lub mata, farby, pastele, tusze (podczas wykańczania).
Na początku dobrze jest naszkicować sobie na kartce, to co chcielibyśmy w książce wykroić.
What you need: a book, a craft knife, a ruler, a pencil, a thick cutting mat, paints, pastels, inks - to finish. It's good to draw our idea first.


2. Zaznaczamy w książce marginesy (dobrze, by margines wynosił nie mniej niż 1,5 cm), później rysujemy to, co widać na pierwszym planie, czyli w tym przypadku most. Podkładkę umieszczamy pod ok. 10 kartkami (ale wszystko zależy od grubości papieru) i przystępujemy do cięcia.
We mark margins - about 1,5 cm, then we draw the first plan objects - in this case - a bridge. We put our mat under 10 sheets of paper and cut the shape.
Wycięty plan pierwszy wygląda tak :
This is what we get:

3. Następnie wyciągamy podkładkę i odrysowujemy na kolejnej całej kartce książki marginesy ze stron już wyciętych. Patrzymy na szkic i zarysowujemy pierwsze pagórki pół i pierwsze chmury. Podkładkę znów umieszczamy tak, by pod nożem znalazło się ok. 10 kartek i przystępujemy do cięcia.
We take out our mat and draw the next layer of the picture - remember about the margins too! We draw the first plan hills and first plan clouds. Once again we put the mat under the 10 sheets of paper and we cut.

4. Analogicznie postępujemy z pozostałymi warstwami - przykładamy strony już wycięte do tych jeszcze nie tkniętych. Szkicujemy kolejne elementy i tniemy, aż uzyskamy efekt o jaki nam chodziło.
We create tne next layers in the same way. We put the sheets we've cut on those left in the back, draw and cut. Again and again.


5. Kiedy wszystko zostało już wykrojone, a tło wydaje się nie dość głębokie można wyciąć jeszcze odpowiednią ilość stron w głębi :
When cutting part is finished and you still want to make the image deeper - just cut some more sheets in the back of the picture.

6. Teraz można przystąpić do kosmetyki - malujemy, tuszujemy, wklejamy co chcemy i jak chcemy. Ja pomalowałam wszystko farbami akwarelowymi w takiej samej kolejności jak wycinałam, warstwa po warstwie, dobierając odpowiednio kolory.
Now it's time for a final touch: we paint, colour, add extra elements. I used some water pains - painting one layer after another, getting the right colours.

7. Na sam koniec użyłam czarnego żelopisu, przykleiłam wydrukowany pociąg i gotowe!!!
In the end I used a black pen and i sticked a little printed train - it's done!


Inne zmaltretowane przeze mnie książki :
Here are my other books - enjoy:)

Mam nadzieję, że ten kurs zachęci was do spróbowania "zabawy z książką". Jeśli tak - przysyłajcie efekty tej zabawy na Craftowego maila. Jestem ich niezmiernie ciekawa - buziaczki ślę :)
I hope I've inspired you a bit - if so - please feel free to email us on our Craftowo email and share your works with us - I can't wait to see them! :*

27 komentarzy:

Karola pisze...

Czekałam na to z ustęsknieniem :D Moniko, jesteś niesamowita, mimo, iż teraz wiem jak to się robi, to nadal nie wiem JAK TY to robisz, jestem fanką Twoich książek!

Nulka pisze...

kocham Twoje pocięte książki!!!!

Filka pisze...

cos wspaniałego i chyba dla mnie nie do osiagnięcia :O
Świetny kurs !!!!

gulka pisze...

czekałam i w końcu jest.. dziękuję, że mogłam zajrzeć do Twojej kuchni moniq :*

nowalinka pisze...

Oooo, czadowy kurs, teraz juz wiem jak to wygląda "od kuchni" jednak wiem, że sie na to nie zabiorę...trzeba miec pomysła na całość i w ogóle...
Twoje zmaltretowane ksiązki Moniq są najcudowniejsze i przy tym pozostańmy :*

Rybiooka pisze...

Rewelacja!! to nie jest niszczenie książek !! to jest dawanie im drugiego życia !! Recykling...
Małe dzieła sztuki.....
Oj pomacałabym taką jedną....
A do tego ta lekkość w operowaniu akwarelką.. ech..

wolfann pisze...

hmmm...nietrudno pociąć książkę- w domu mam taką małą istotę , która z błyskiem w oku tnie co popadnie, byleby tylko mama dała :)...ale pociąć w taki sposób, i tak ozdobić to już mistrzostwo...dzięki za możliwość podpatrzenia warsztatu

Rossie pisze...

te książki Twoje są niesamowite, i niby tak to wszystko prosto wygląda ale i tak chyba zostaniesz w tym niedoścignioną mistrzynią ;) ale kto wie... może kiedyś się podejmę takiego wyzwania :)

Anonimowy pisze...

ogromnie się cieszę, że się podzieliłaś jak zrobić taką "zmaltretowaną" książkę! bardzo chciałabym spróbować, muszę zebrać się na odwagę :)

chwilka

Mirabeel pisze...

Fantastyczny kurs!!!! Również podziwiam Twoje książki!!Jesteś niesamowita!

truskawka pisze...

oj czekałam na tego posta :) wielki buziak :* niesamowite.

lamarta pisze...

Niesamowite prace, jestem zauroczona!

UHK Gallery pisze...

Ja się chyba nie podejmę, sam pomysł to dla mnie czarna magia, mimo, że widac jak to zrobić, to nie wiedziałabym od czego zacząć. Uwielbiam te książki!!!!

cwasia pisze...

To tak wygląda Twoje czary mary... cuda prawdziwe! Jesteś mistrzynią!
Podziwiam!!!

magdalena pisze...

wszystko niby pieknie wytłumaczone , ale ja jednak wolę podziwiać twoje ksiązki niz sama próbować. sa to prawdziwe dziela sztuki ! tak trzymaj!!

Violetka pisze...

Od kiedy zbaczyłam na Twoim blogu te książki marzyłam tylko o takim kursie...i co dzisiaj widzę :)))) Nie byłabym soba gdybym nie spróbowała, choć Twoim pracom nikt nie dorówna! Jesteś mistrzynią!

lengow pisze...

Coś pięknego!!!!

Prawdziwy Artyzm !!!

moniq75k pisze...

O jejku - tyle ciepłych słów !!! :) Bardzo Wam dziękuję - i zachęcam jednocześnie do spróbowania. Nie taki diabeł straszny - serio! Tnijcie i przysyłajcie zdjęcia :)

Arizona pisze...

Nic nowego nie napiszę :) Miałam nadzieję, że będzie taki kurs i proszę - życzenia się spełniają :) Dziękuję i za kurs i za możliwość podziwiania pięknych prac

Arine pisze...

Niesamowite!!!
Jestem pod wielkim wrażeniem, bo dotąd nie widziałam nic podobnego :O
Trochę się musiałam naszukać, żeby odnaleźć blog autorki,ale już mam w
"ulubionych" i z ciekawością będę zaglądać.
Pozdrawiam Moniq!

cynka pisze...

To, że one są pocięte...
to nic
to, że one są pocięte w ten sposób...
to SZTUKĄ JESt JUŻ!!!!!

i nie tylko głębię przestrzeni uchwyciłaś, ale i tematy prac Twoich nie jeden wymiar mają

i to w nich jest właśnie najpiękniejsze!!!!!!!!!!!!!!!!!

MonaLisa pisze...

Bóg ci zaplać za ten kursik!!!! bo to co wyczarowujesz ze starych książek to cudeńka. i mimo ze mam ochote spróbowac-to nie zrobie tego- nie mam odwagi. jeszcze raz wielkie gratulacje talentu i pomysłwosci!

trendyforyou pisze...

Moniko,zapatrzyłam się i nie wierzę ,
cudeńko:)
Jestem pod dużym wrażeniem,ale i tak nie zrobię czegoś tak pięknego...
pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

Iren pisze...

Wow what an amazing art!!! Love it!

Belvedere pisze...

I absolutely LOVE these books! Amazing! Thanks for the guide =)

elina pisze...

these books are AMAZING!!! I am sooo impressed!!

Anonimowy pisze...

Niewiarygodne!