środa, 29 kwietnia 2009

Krowa, jaka jest, każdy widzi... a few words about a ..cow!

Krowa, jaka jest, każdy widzi... i właśnie ta krowa stała się rogatą zmorą kwietniowej edycji zabawy Scrap - montownia!
Krowa - zwierzę ponoć dość nieszkodliwe namieszało dość poważnie w głowach i ukazało się być problemem trudnym do obejścia:) Finalnie jednak prace powstały...
Sami oceńcie nasze zmagania :P
What we can say about a cow? Well... it's rather peaceful, harmless animal... but in this edition ouf our challenge the cow became a nightmare! we fought with the "cow photo" in many different ways - and the results are here to judge:

Agnieszka - Anna:
Zdjęcie Finn skojarzyło mi się od razu z Indiami... świeta krowa, a raczej Święta i Krowa. Ciąg dalszy skojarzeń był logiczny i prosty. Jak Indie to wiadomo - bollywood: kolorowo, bogato, kiczowato i śmieciowo...
My first thought - India and the cows - a saint and a cow in fact. When the Indies - Bollywood then, and if we talk about Bollywood it have to be colorfull, rich and a bit grungy...


Moniq75k:
To zdjęcie mnie znokautowało . No za nic nie wiedziałam co z nim począć -prócz skojarzeń iście hinduskich, totalna pustka. No i tak jakoś scrap sam wyszedł z gadającymi obrazami , mam wrażenie, że bez mojego udziału :)
I was beaten by this photo - no single ida what to do with it! Finally it came - two pictures talking to each other - just like if I had nothing to do about it:)



Gulka:


Fryne:
pierwsze skojarzenie przyszło natychmiast - Hiszpania i corrida. I tak już zostało :D Starałam się zawrzeć tu maksimum hiszpańskości tak, jak ją postrzegam. Dodałam tytuł "Babska corrida" i już. Skrap gotowy.
My first association when I got the photo - Spain and bull fighting. I tried to show as much of Spain as I see it in that LO. I added the title "Girls' corrida" and my LO was ready.


Finn:
Samą mnie przytłoczyło zdjęcie, które dałam na wyzwanie - i to bardzo, bardzo widać:)
Trudno, każdy miewa czasem gorsze dni... Plan był następujący - surrealistyczny miks zdjęcia z krową, piosenki Stinga "Desert Rose" (to te białe zwiewne szaty nasunęły mi takie skojarzenia) oraz szczypta Salwadore Dali... bo skoro była juz pustynia, to jakoś tak... Taki letni sen o pustyni...
I gave this photo - and then regreted it! It was a hard task to do. My last chance was a bit surrealistic idea of mixing a Sting's song - "Desert Rose" - becouse of the white robes I wear here, the Salvadore Dali's inspiration - becouse of the desert and... a cow of course. Just like in a summertime desert dream...


UHK:


Oczywiście, chetnie posłuchamy Waszych komentarzy i sugestii - a moze ktoś z Was ma dobry pomysł, jak ugryźć to dziwne "krowie zdjęcie"?
Let us know what you think - or maybe you've got a good idea how to cope with this "cow photo"?
:*

4 komentarze:

truskawka pisze...

miałyście rzeczywiście trudne zadanie ;) ale prace są fantastyczne ! najbardziej urzekła mnie praca moniq - kojarzy mi się z hiszpania... zachodzącym słonce.... coś magicznego:)

anita22 pisze...

normalnie jesteście niesamowite!

cynka pisze...

REWELACYJNIE!!!
wszystkie są świetne!!!
sam fakt, że wzięłyście byka...tzn krowę za rogi - chylę czoła!

qlkowa pisze...

Trudne foto, bo żadna praca nie oddaje charaketru zdjęcia:(
Gdzieś mi się ta fotka gubi albo w dekoracjach, albo w rozcięciu.
Można gdzieś to foto ściagnąć i spróbować po swojemu??